Od środy gości u nas „Tajga”, suczka prawdopodobnie wyrzucona z samochodu w naszej okolicy. Trafiła do nas dzięki pomocy pana sąsiada, który zainteresował się losem błąkającego się psa. Na początku była chodzącym szkieletem obciągniętym skórą, ale już ją troszkę zdążyliśmy odkarmić. „Tajga” jest mieszańcem wilczura i ma ok.4-6 miesięcy (wedle naszej oceny). Sunia jest łagodna, wesoła, pojętna, kontaktowa, lubi się bawić, nie wykazuje zachowań świadczących o ewentualnej traumatycznej przeszłości. Hawana szybko się z nią zaprzyjaźniła i szaleją razem po ogrodzie, a Lejdi troszkę się jej boi, więc ich kontakty są nadzorowane. Szukamy pilnie dobrych rąk dla „Tajgi”. Jeśli nie znajdziemy dla niej nowego domu prawdopodobnie trafi do schroniska:(